Posty

"Stary człowiek i morze"- Ernest Hemingway [RECENZJA]

Obraz
Hej wszystkim! Witam Was po bardzo długiej nieobecności. Trochę się u mnie w życiu pomotało, ale wracam z nową energią i zapałem! Dość długo siedziałam i myślałam, czy napisać tę recenzję, gdyż książka, o której chcę opowiedzieć może i jest głęboka w swoim znaczeniu, ale i krótka (moje wydanie ma ok 80 stron). Jak widać po tytule, książką, o której Wam opowiem jest "Stary człowiek i morze" Ernest'a Hemingway'a. Myślę, że to nazwisko każdy słyszał. Ernest Hemingway jest znany z takich opowiadań jak np. "Komu bije dzwon" oraz właśnie ze "Starego człowieka i morza", za którego dostał literacką Nagrodę Nobla. Kiedy przeglądałam w Internecie jakieś informacje na temat tej książki uderzyła mnie prostota tej historii. Dlatego też sięgając po tę książkę nie spodziewałam się fajerwerków. Jednak spotkałam się z bardzo miłym zaskoczeniem. Opowiadanie Ernest'a Hemingway'a przedstawia historię rybaka Santiago. Jest on już człowiekiem w podeszł...

Moje pierwsze spotkanie z George'm Orwell'em, czyli kilka słów o "Roku 1984"

Obraz
no siema. Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć. Ta książka wzbudziła we mnie ogromną ilość emocji. Mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszą dotychczas przeczytaną przeze mnie pozycją. Książka nosi tytuł "Rok 1984", a jej autorem jest George Orwell. Poczytałam sobie trochę o tej pozycji ( a tak naprawdę o jej autorze). Dowiedziałam się, że George Orwell to tak naprawdę pseudonim artystyczny. Jego prawdziwe imię i nazwisko brzmiało Erie Arthur Blair. Co ciekawe urodził się w Indiach w rodzinie brytyjskiego urzędnika. George Orwell zanim zajął się pisarstwem był policjantem w Birmie. Zmienił nazwisko, dlatego że nie chciał być kojarzony jako funkcjonariusz kolonialny imperium. Przez kilka lat pracował dorywczo. Był pomywaczem. Zbierał chmiel. Żył w biednych dzielnicach Londynu i Paryża. Orwell był zdegustowany polityką brytyjską i dlatego został socjalistą. W Hiszpanii walczył po stronie Republiki. W 1937 r. uciekł przed egzekucją do Francji, a potem d...

Bestseller rosyjski nazywany "Harrym Potterem dla dorosłych", czyli "Obcy" Maxa Frei

Obraz
no siema. Ostatnio miałam zastój czytelniczy. Cały swój czas poświęciłam na "Krzyżaków", których nawet polubiłam, ale nie o tym ta historia. Mimo że oddałam się Zbyszkowi i Maćkowi udało mi się dokończyć inną pozycję. Jest ona na mojej liście ""currently reading" tak od dwóch miesięcy. A to dlatego, że zaczęłam ją czytać pod koniec lipca i po drodze na jeden wyjazd wzięłam lżejszą (pod względem ciężaru) pozycję, potem kupiłam jakąś inną i odłożyłam tamtą na drugi plan. W ogóle z tą książką była śmieszna historia. Tę pozycję kupiłam w Kołobrzegu w galerii. Na samym środku takiego jakby holu, stała sobie taka wysepka pełna książek. Okazało się, że jest to jakaś wyprzedaż i wszystko jest -50%. Po 10 minutowych oględzinach natrafiłam na dość pokaźną książkę, która bardzo przyciągała opisem z tyłu. Bo przecież nie na każdej tylnej okładce jest napisane wytłuszczonym drukiem: "ROSYJSKI BESTSELLER, PONAD MILION SPRZEDANYCH EGZEMPLARZY" albo "JE...

"Był sobie pies" Bruce'a Cameron'a, czyli książka, przy której się popłakałam

Obraz
no siema. Dzisiaj postanowiłam Wam opowiedzieć coś na temat książki po tytułem "Był sobie pies". Jak pewnie wiecie ostatnio wyszła jej ekranizacja. Okej. Nie ostatnio, bo 17 lutego tego roku. Książka tak mnie zainteresowała, że postanowiłam poszukać jakiś ciekawostek na jej temat. Jednak Internet nie dysponował żadną ciekawą wiedzą na ten temat. Była jednak jedna "ciekawostka", która krążyła po Internecie. Okazało się, że na planie filmowym, podczas jednej ze scen, ekipa filmowa siłą wepchnęła psa do sztucznie wykreowanego zbiornika (mimo że ten stawiał opór). Prąd nagle wciągnął psa do wody i trzeba go było ratować. To takie trochę smutne ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło.  Bruce Cameron stworzył książkę, która opowiada o pewnym psie, który tak naprawdę nie jest zwykłym psem. Dlaczego? Ponieważ za każdym razem, gdy umiera odradza się pod inną postacią, do tego czasu aż wypełni "cel" swojego życia. Tak naprawdę najważniejszym wciel...

Znowu coś od Pilipiuka, czyli "Zagadka Kuby Rozpruwacza"

Obraz
no siema. Dzisiaj zapraszam Was na kolejną recenzje. Tym razem odkryję przed Wami kolejną pozycje Andrzeja Pilipiuka. Ostatnio będąc w bibliotece po prostu nie mogłam się powstrzymać i zaglądnęłam na półkę z polską literaturą. Rzadko patrzę na te sekcję, bo raczej nie czytam książek polskich autorów. Jeśli mnie śledzicie mniej więcej od lipca to wiecie, że kompletnie zakochałam się w twórczości Pilipiuka i jest to zdecydowanie mój ulubiony polski pisarz. Jeżeli chcecie zobaczyć recenzję jego książek to zróbcie  klik . Tym razem wybrałam "Zagadkę Kuby Rozpruwacza". Z tyłu nie było żadnego opisu, co jeszcze bardziej wzmogło moją ciekawość. Sama książka jest zbiorem opowiadań o niejakim Jakubie Wędrowyczu. Jest on najlepszym egzorcystą w całej Europie. Każde opowiadanie opowiadało o innych przygodach głównego bohatera. Jakub jest zdecydowanie taką osobą, która nie może normalnie usiąść i nic nie robić. Zawsze w coś włoży ręce. Czy to w jakąś zadymę na ulicy, czy robieni...

"Rozważna i romantyczna" Jane Austin, czyli jak okazało się, że jestem nieczuła na klasyki

Obraz
no siema. Jeśli chcecie wiedzieć, jak to się stało, że dowiedziałam się, jak to ja jestem nie czuła na klasyki, zapraszam do zagłębienie się głębiej w tekst tego posta. W sumie jak tak na to patrząc "Rozważna i romantyczna" jest pierwszą książką, przeczytana przez mnie, zaliczającą się do klasyków (nie liczę lektur szkolnych). Podeszłam do niej z wielkim zapałem i takimi samymi oczekiwaniami i się zawiodłam tak mniej więcej w połowie, kiedy to książka stała się strasznie przewidywalna, ale o tym potem. Pewnie już większość z Was miał styczność z "Rozważną i romantyczną" autorstwa Jane Austin. Albo chociażby z jakąkolwiek jej twórczością. Książka ta opowiada o dwóch siostrach (w sumie trzech) i ich matce. Po śmierci ojca sióstr, a męża matki postanawiają się przenieść do innego hrabstwa (zapomniałam dodać, że siostry mają na imię w kolejności od najstarszej: Eleonora, Marianna i Małgorzata). Tam Marianna poznaje miłość swojego życia. Jednak Eleonora wraz z M...

Kolejne BUM! w świecie książek, czyli "Czas Żniw" Samanthy Shannon

Obraz
no siema. Witam Was w kolejnym poście na moim blogu. Dzisiaj przybliżę Wam trochę "Czas Żniw" Samanthy Shannon. Jakiś czas temu było o tej książce dość głośno na booktube, czy bookstagramie. Zastanawiałam się dość długo, czy kupić tą pozycję ale w końcu ciekawość wzięła górę i zajrzałam do księgarni i zgarnęłam "Czas Żniw" z półki jakby od tego zleżało moje dalsze życie. Myślałam też czy kupić od razu wszystkie trzy części i potem pogadać o nich razem, ale że jestem dość wybredna najpierw chciałam dać szansę pierwszej części tej siedmiotomowej serii. Jak według Was wyglądałby Londyn za jakieś 42 lata? Miałabym wtedy jakieś 58 lat, czyli w sumie nie było by ze mną aż tak źle. Moje wyobrażenie na temat Londynu z 2059 jest takie, że będzie on wyglądał mniej więcej tak samo tak teraz. Ta książka jednak przedstawia go inaczej. Wszystko (tak jakby) to Sajon i każdy człowiek albo jest niewidzącym (czyli nie ma żadnych "magicznych" umiejętności) albo jest...