"Gdy ogień gaśnie" Will Hilla, czyli powieść inspirowana historią Gałęzi Dawidowej

Cześć!

Wyobrażaliście sobie kiedyś zamkniętą przestrzeń, w której rządzi jeden człowiek, który uważa, że rozmawia z Panem? Siedemnastoletnia Moonbean nie musi tego robić. Ona już tam żyje. Dziewczyna należy do organizacji zwanej Legionem Pana. Główną władze sprawuje tam Ojciec John. Wymyśla on zasady i robi wszystko, aby członkowie Legionu nie dowiedzieli się jaki jest świat Na Zewnątrz. Ten "wysłannik Pana" opowiada, że świat poza Bazą jest okrutny i Słudzy Węża (czyli tak jakby my) będą chcieli zabić członków Legionu. Jednak Moonbean podejrzewa, że wszystko co mówi Ojciec John to jedna wielka ściema. Jednak gdyby powiedziała o tym komukolwiek uznano by ją za Heretyczkę i wygnano. Nastolatka musi sobie ze wszystkim poradzić sama.

Historię Moonbean poznajemy od dnia pożaru, który wybuchł w Bazie. Will Hill przedstawia resztę historii w bardzo ciekawy sposób. Rozdziały są nazwane "przedtem" oraz "potem". Chodzi tu oczywiście o czas przed i po pożarze. Pierwszy raz widzę taki podział w książkach. Miło mnie to zaskoczyło. Bardzo polecam przeczytać opis książki z tylnej okładki. Ukazuje on bardzo dokładnie jak świetny będzie "Gdy ogień gaśnie". Sama nie ubrałabym tego w lepsze słowa. 

Na początku miałam pewne wątpliwości co do tej książki. Za bardzo tematyka kojarzyła mi się z "Folwarkiem zwierzęcym" George'a Orwell'a, którego ubóstwiam i bałam się, że będzie to pewnym sensie powielenie tej historii. I przyznaję się bez bicia, że bardzo się pomyliłam. "Gdy ogień gaśnie" oczywiście porusza podobna tematykę, czyli jak ludzie łatwo ulegają manipulacji, ale pokazuje to w całkowicie innym świetle. No i umówmy się- ta książka się dobrze kończy. Moim zdaniem głównym przesłaniem książki jest pokazać młodzieży, ze świat bywa bezwzględny i bezlitosny. Ważne jest też, żeby mieć własne zdanie i nie ulegać zbyt łatwo innym.  

Bardzo ważna rzecz! Nie pomijajcie stron "od autora". Zastanawialiście się może skąd w ogóle pomysł na książkę o takiej tematyce? Śpieszę z wytłumaczeniem. Will Hill został zainspirowany organizacją zwaną "Gałąź Dawidowa". A głownie jednym wydarzeniem z historii tej sekty, a mianowicie pożarem, który wybuchł w 1993 roku po dwu miesięcznym oblężeniu. Zdarzenie to nazwano oblężeniem w Waco.

Jeszcze zanim skończymy porozmawiajmy o tym bardzo ładnym wydaniu od wydawnictwa Zielona Sowa. Z tego co się orientuje w wersji oryginalnej okładka wygląda identycznie tylko jest czerwona. Ale jeśli mam być szczera to wolę tę żółtą.

"Gdy ogień gaśnie" Will Hill'a oceniam n bardzo mocne 5/5. Polecam ją nie tylko młodym czytelników, ale i starszym. Buziaki xxx

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo