Jeszcze więcej magii cyrku, czyli kilka słów o "Perłowej Damie" Aleksandry Polak

Cześć!

Zacznę może od podziękowań dla Wydawnictwa Czwarta Strona, które było tak miłe i oprócz wysłania mi pierwszego tomu Circus Lumos, czyli "Króla Kier" dostałam również drugą część pod tytułem "Perłowa Dama". Jeśli chcecie zobaczyć moją opinię na temat pierwszej pozycji zapraszam do recenzji, wystarczy, że klikniecie TUTAJ

Tytuł: "Perłowa Dama"
Autor: Aleksandra Polak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 456
Ocena: 4/5

Zanim opowiem Wam co działo się w "Perłowej Damie" warto przypomnieć sobie coś z "Króla Kier". Główna bohaterka, Alicja, po niefortunnej studniówce poznaje bardzo tajemniczego chłopaka, Hadriana, którym dziewczyna jest zachwycona. Wprowadza on Alicję w piękny świat magii Circus Lumos. Jednak nie jest to świat idealny. Wszędzie panoszy się ciemność, która próbuje zgasić światło na wiele sposobów. Pod koniec Alicja zostaje porwana przez Tristana, "złego" brata Hadriana, do Hadesu. W drugim tomie natomiast dziewczynie udaje wydostać się z tego przerażającego i ciemnego miejsca. Jednak w jej świecie też nie jest bezpiecznie. Circus Lumos odkrywa prawdę, która może zmienić wszystko. 

Przyznam się bez bicia: druga część była dużo lepsza od "Króla Kier". Czytało mi się ją dużo przyjemniej i szybciej. Akcja była ciekawsza i pojawiło się kilka nowych postaci, które bardzo polubiłam jak np. szalonego maga Horacego. Na pewno dużym plusem były przepiękne opisy występów cyrkowych Circus Lumos. Każdy z nich autorka przedstawiła bardzo dokładnie, a jako wielka fanka cyrku, wszystkie sobie wyobrażałam. W mojej głowie wyglądały przecudownie! Magia cyrku naprawdę do mnie dotarła i pozostawiła po sobie jasny ślad.

Akcja książki bardzo mnie wciągnęła. Dużo się działo i wyszło na jaw kilka naprawdę ciekawych rzeczy, które zmieniły moje patrzenie na Hades i Circus Lumos. Jedynym minusem było to, że niektóre sytuacje trwały za krótko i były (według mnie) rozwiązywane za szybko. Jedną z moich ulubionych scen jest poszukiwanie zegarmistrza Rainera. Moim zdaniem też główna bohaterka nie zachowywała się jak osiemnastolatka tuż przed maturą ale nie przeszkadzało mi to w zagłębianie się w jej losy w "Perłowej Damie".

Warto też wspomnieć o naprawdę przecudownej oprawie graficznej serii Circus Lumos. Okładka jest zielono-niebieska i przecudownie się mieni. Na zdjęciach tego niestety nie widać, więc jeśli chcecie mieć takie cudeńko od Czwartej Strony na półce wystarczy pójść do księgarni i kupić. Obiecuję Wam, ze te pieniądze nie pójdą w błoto!







Jeszcze raz dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za wysłanie mi egzemplarza "Perłowej Damy" do recenzji.



Komentarze

  1. Jestem zakochana w tych okładkach ! Historia też mnie pociąga, więc jest spora szansa, że zakupię w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko okładka piękna ale wnętrze i treść również :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo