Czytelnicze podsumowanie września

Cześć!

Wrzesień już się skończył a jesień przyszła. Zrobiło się chłodno, liście zbrązowiały i zaczęły opadać, zrobiło się nagle bardzo dużo kasztanów i padają deszcze. Czy to nie idealny klimat, żeby rozpalić w kominku, zrobić sobie kawę/herbatę, usiąść pod kocem i po prostu zagłębić się w lekturę? Dla mnie jest. Co wieczór starałam zrodzić sobie ten klimat i przeczytać choć kilka stron. Nie było to łatwe, gdyż wrzesień oznaczał również pierwszy miesiąc szkoły. Tragicznie może nie było (jak na to, że zaczęły się lekcje) ale liczyłam na trochę lepszy wynik. A moim wynikiem było trzy i pół (musiałam to tak naciągnąć, bo TRZY bardzo głupio brzmi).

1. "Apollo i boskie próby. Labirynt ognia"- Rick Riordan, wyd. Galeria Książki
Trzeci tom cudownej serii cudownego autora. Jeśli czytacie moje posty od jakiegoś czasu albo śledzicie mojego Instagrama to wiecie jak bardzo lubię Ricka Riordana. Jest to jeden z nielicznych autorów serii, którego książki czytam od deski do deski (a raczej od okładki do okładki). Zawsze mnie rozśmieszały i jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam. A jeśli chcecie zobaczyć pełną recenzję tego cudeńka to kliknijcie TUTAJ

2. "Circus Lumos. Perłowa Dama"- Aleksandra Polak, wyd. Czwarta Strona
Kolejna kontynuacja przeczytana przeze mnie w tym miesiącu. Autorka zabrała mnie do cudownego świata pełnego cyrku, magii, światła i ciemności. Ta część podobała mi się znacznie bardziej niż pierwszy tom. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie a opisy widowisk cyrkowych w zupełności pokazały mi magię i cyrk. Link do recenzji TUTAJ

3. "Słońce i jej kwiaty"- Rupi Kaur, wyd. Otwarte
To już drugi tomik poezji od Rupi Kaur, który przeczytałam. Mogę z pewnością powiedzieć, że "Słońce i jej kwiaty" jest równie dobre jak "Mleko i miód". Nawet, kiedy pokazałam tacie klika wierszy powiedział, że są naprawdę fajne. W tym tomiku autorka porusza tematy zerwania, rodziny, miłości, imigracji i uchodźców.

UPDATE  30 WRZEŚNIA
4. "Do wszystkich chłopców, których kochałam"- Jenny Han, wyd. Kobiece
Ta książka tak mnie wciągnęła, że przeczytałam ją w jeden dzień, dokładnie 30 września i tym samym przeczytałam 4 pełne książki w tym miesiącu. Zakończenie "Do wszystkich chłopców, których kochałam" jest nieprzewidywalne i przy tym oryginalne. Obiło mi się o uszy, że mają wyjść kolejne tomy i jestem pewna, że będę pierwsza stać w kolejce po nie! 

To na tyle w tym jakże krótkim podsumowaniu. Ja naprawdę liczyłam na lepszy wynik ale wiadomo tu nie chodzi o czytanie na wyścigi ale dla przyjemności. Pochwalcie się ile Wy przeczytaliście i co. Która książka podobała Wam się najbardziej?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo