"Światło Księżyca" Jenn Bennett, czy Nora i Nick Charles wracają?🌙


"Miałem wrażenie, że wzywa mnie głos miłości, ale pomylił numer"
Bertie Wooster, Very Good, Jeeves! (1930)

Nie przepadam za książkami, gdzie głównym wątkiem jest relacja romantyczna między głównymi bohaterami. Takie historie nie są dla mnie ciekawe i czyta mi się ich przyjemnie. Jednak, kiedy obok takiego wątku pojawiają się detektywi i jakaś kryminalna zagadka to jestem pierwsza w kolejce po książkę.


Birdie Lindberg jest osiemnastoletnią miłośniczką kryminałów. Ma bujną wyobraźnie a w przyszłości chce zostać prywatnym detektywem. Dziewczyna nie ma matki, jest wychowywana przez surowych dziadków. Pozwala sobie na chwilę zapomnienia z przystojnym chłopakiem, którego w ogóle nie zna. Przeznaczenie sprawia, że Birdie zaczynając pracę na nocną zmianę w hotelu spotyka tam owego chłopaka, który również tam pracuje. Daniel Aoki również interesują zagadki ale też główna bohaterka. Razem starają się rozwiązań zagadkę tajemniczego pisarza, który spotyka się z kimś w hotelu co tydzień, o tej samej porze, w tym samym pokoju, używając innego nazwiska. Birdie pokonuje swoją introwertyczną naturę o razem z już-nie-obcym chłopakiem starają się dowiedzieć co skrywa pisarz.

"Widzi pani, nie ma sensu zostawać detektywem, jeśli się nie potrafi zgadywać"
Herkules Poirot, Zagadka Błękitnego Ekspresu (1928)

Jestem WIELKĄ fanką kryminałów. Jak tylko mogę to oglądam Monka, Columbo czy różne seriale o CSI, NCSI etc. Przeczytałam pełno książek Agathy Christie. Dostając "Światło Księżyca" od Wydawnictwa IUVI bałam się, że fabuła będzie opierać się głównie na relacjach pomiędzy Birdie i Danielem, a sama tajemnica pisarza będzie wątkiem pobocznym. Jednak spotkałam się z miłym zaskoczeniem. Bo fabuła oczywiście skupiała się na relacjach pomiędzy bohaterami i tajemnicy w hotelu ale również bardzo dobrze mogliśmy poznać życie bohaterów, które było bardzo ważne i na pewno nie usłane różami. Myślę że to mnie najbardziej zainteresowało, nie zagadka, ale historia tej dwójki. Ich przeszłość ma dość duże znaczenie.

Bardzo ważna jest też przemiana wewnętrzna Birdie. Z dziewczyny introwertycznej, która bała się przebadać na narkolepsję, bo nie lubi szpitali, która jak tylko pojawia się coś problematycznego lub coś czego się boi to ucieka jak najdalej, w Birdie zaangażowana, pewną siebie, która nie boi stawić czoła przeciwnością losu. W ogóle bardzo spodobały mi się postacie stworzone przez autorkę. Były dobrze przedstawione i każdy był ważny i wnosił coś do historii. Daniel jest cudowny. Naprawdę polubiłam się z Aokim. Dawno żaden męski bohater tak mi się nie spodobał (ostatni to był chyba Quinn z "Serca z cierni"). Daniel to wymarzony facet: miły, ma poczucie humoru, pewny siebie, gdy trzeba poważny. Nie dziwię się, że spodobał się głównej bohaterce. 😉

"Wszyscy staramy się zapomnieć o tym, co bolesne. Czasami tylko dzięki temu jesteśmy w stanie pójść naprzód"
inspektor William Monk, A Sudden, Fearful Death (2010)

Zakończenie to tez duży plus "Światła Księżyca". Nie spodziewałam się takiego przebiegu wydarzeń. Byłam cała w emocjach czytając scenę w operze i to co się działo potem. Byłam mocno sceptycznie nastawiona do tej pozycji, jednak okazała się bardzo przyjemną lekturą na chłodne wieczory, których jest coraz więcej.

Za egzemplarz i możliwość recenzji dziękuję Wydawnictwu IUVI 







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo