"Srebrna Dziewczyna" Leslie Pietrzyk, czyli największe rozczarowanie tego roku? ⛓️
Muszę powiedzieć, że rozczarowała mnie ta książka. Nie będę owijać w bawełnę - “Srebrna Dziewczyna” w ogóle nie przypadła mi do gustu. Bardzo się cieszyłam, że dostanę tę pozycję, bo tytuł oraz opis wydawał się niezwykle intrygujący. Jednak bardzo się zawiodłam. Jedyną rzeczą, która ratuje całą książkę i fabułę jest główna bohaterka i otoczka stworzona wokół niej.
Z ręka na klawiaturze powiem Wam, że nie jestem w stanie opowiedzieć o czym jest “Srebrna Dziewczyna”. Książka jest bardzo wielowątkowa. Nie mam pojęcia na czym głównie się skupia powieść. Najogólniej można powiedzieć, że na życiu naszej głównej bohaterki. Dla czytelnika jest ona jedną wielką tajemnicą, nie znamy nawet jej imienia. Wśród wielu minusów tej książki, postać protagonistki jest plusem. Jest skryta i niechętnie mówi o swoim życiu innym, nawet swojej “najlepszej przyjaciółce” Jess. Wiemy o niej tylko tyle, że żyła w Iowie, ma siostrę Grace, jest biedna a jej rodzice nie są zbyt przykładowymi ludźmi. Zaoszczędziła trochę pieniędzy dzięki pracy w KFC i wyjechała na studia do Chicago zostawiając za sobą przeszłość. Ale czy na pewno?
Jak już wspominałam wyżej bardzo zawiodłam się na “Srebrnej Dziewczynie”. Jest ona reklamowana jako brutalna, mocna i przerażająca, a tak naprawdę była dość mdła. Na tylnej okładce napisane jest: “Jeśli chcesz wreszcie przeczytać [...] książkę, którą pokochasz albo nie, ale której na pewno nie zapomnisz”. U mnie jest to niestety nie i też nie sądzę, żebym chciała ją zapamiętać na długo. Chyba że jako przykład dobrego pomysłu, ale złego wykonania. Książka jest wielowątkowa. Najpierw, kiedy przeczytałam opis książki i notę historyczną myślałam, że głównym wątkiem będzie trucie tylenolu cyjankiem (jesienią 1982 roku zmarło siedmioro ludzi w Chicago przez to, do tej pory nie złapano przestępcy). Bardzo liczyłam, że fabuła będzie się bardzo opierać na tym, bo lubię, kiedy książki zawierają w sobie jakąś prawdziwą historię. Oczywiście wątek ten miał wpływ na fabułę (dość duży), ale dopiero jakoś w połowie.
Cechuje ją duża fragmentaryczność. Pierwszy rozdział dzieje się np. podczas pierwszego roku, kolejny to koniec trzeciego a jeszcze kolejny to czas przed studiami. Dało się w tym pogubić, w szczególności, że “Srebrna Dziewczyna” jest podzielona na jeszcze cztery większe części. Jednak jest to też pewien plus, bo dzięki temu poznawaliśmy główną bohaterkę kawałek po kawałeczku.
Cechuje ją duża fragmentaryczność. Pierwszy rozdział dzieje się np. podczas pierwszego roku, kolejny to koniec trzeciego a jeszcze kolejny to czas przed studiami. Dało się w tym pogubić, w szczególności, że “Srebrna Dziewczyna” jest podzielona na jeszcze cztery większe części. Jednak jest to też pewien plus, bo dzięki temu poznawaliśmy główną bohaterkę kawałek po kawałeczku.
No właśnie, nasza protagonistka. Bardzo podoba mi się zabieg Leslie Pietrzyk z zatajeniem jej imienia. Wzmaga to bardzo tajemniczość i skrytość bohaterki. Jednak nie polubiłam się z nią. Wychodzę z założenia, że nie musimy lubić postaci ale grunt to rozumieć ich czyny i motywy czy cechy charakteru. Nie potrafiłam zrobić tego przy głównej bohaterce a raczej w momentach z jej życia, które opisała autorka. Jest taki fragment, gdy idzie za dziewczyną ex-narzeczonego Jess i cały rozdział jest tylko o tym jak ona za nią idzie i mówi co ona robi, je etc. Był to całkowicie niepotrzebny fragment, który nie wnosił nic do fabuły. Mogliśmy się tylko dowiedzieć coś o jakiejś czwarto planowej postaci. Jednak sama historia i przeszłość głównej bohaterki była bardzo ciekawa i nawet trochę przerażająca. Jej przemyślenia były bardzo dobre, dlatego cieszę się, że historia została napisana w pierwszej osobie.
Jest jeszcze Jess, czyli najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki. Jest jej całkowitym przeciwieństwem: pewna siebie, bogata, z rodzicami, którzy zrobią dla niej wszystko. Sama ma też tajemnice, ale nie takie, o których by nie widziała jej przyjaciółka. Jednak jej zachowanie było jeszcze dziwniejsze niż głównej bohaterki. Dziewczyna nagle dowiaduje się, że ma przyrodnią siostrę i jadąc na pogrzeb uznaje ‘zostawię moją przyjaciółkę bez forsy na utrzymanie domu i wprowadzę się z powrotem do rodziny, którą uważała, że ją nie kocha razem z nową siostrą’. Trochę niezrozumiałe dla mnie.
Podsumowując, “Srebrna Dziewczyna” nie była dobrą książką. Miała duże braki, a to co ją uratowało to postać protagonistki, która jest niezwykle dopracowana i dobrze wykreowana.
Dziękuję bardzo Wydawnictwu IUVI za wysłanie mi “Srebrnej Dziewczyny”.
Dziękuję bardzo Wydawnictwu IUVI za wysłanie mi “Srebrnej Dziewczyny”.


Komentarze
Prześlij komentarz
Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!