Przerażający retelling Małej Syrenki, czyli "Pod Taflą" Louise O'Neil ⚓
Ostatnio mnie wzięło na czytanie książek o syrenach. Przecież niedawno skończyłam czytać "Syrenę i Panią Hancock" a teraz dopiero co skończyłam czytać "Pod Taflą". Kiedy oglądałam "Małą Syrenkę" Disney'a jakoś nie stała się moją ulubiona bajką... A dwa miesiące temu dowiedziałam się, że są jej aż trzy części! TRZY! Do tej pory nie nadrobiłam dwóch części ale kiedyś przyjdzie na nie czas. W ogóle to ja lubię syrenki. Jestem zaciekłą fanką "H2O Wystarczy Kropla". Jak byłam młodsza oglądałam to kiedy tylko było w telewizji. Mam takie wspomnienie z dzieciństwa związane z H2O- jestem sobie na odczulaniu i oglądam gdzieś w Internecie właśnie H2O a dziewczyna obok mnie czyta książka o syrenkach z Mako. Potem ta dziewczyna mi chyba pożyczyła tę książkę i nigdy jej nie oddałam ale no cóż..."Pod Taflą" to książka o szesnastoletniej syrenie Gai. Żyje ona w królestwie, w którym kobiety nie mają zdania i są traktowane przez mężczyzn przedmiotowo. Ich jedynym zadaniem jest wyjść za mąż, być ładnymi i urodzić im dzieci. Gaja w dniu swoich piętnastych urodzin po raz pierwszy wypływa na powierzchnię. Kiedy zaczyna się sztorm postanawia uratować pewnego pięknego młodzieńca. Jaką cenę będzie musiała zapłacić za swoją miłość?
Okładka i wnętrze to jak ogień i woda. 🔥 Już spieszę z wytłumaczeniem. Oczywiście nie chodzi o to, że okładka jest ładna a historia jest beznadziejna. Okładka rzeczywiście jest jedną z najpiękniejszych jakie w życiu widziałam (a jeszcze dla takiej sroki okładkowej jak ja to już w ogóle- błyszczy się i ma ładne kolory, czegóż chcieć więcej!?). Bardziej mi tu chodzi o to, że okładka jest śliczna- delikatna, piękna i miła dla oka. Treść z kolei jest brutalna i przerażająca. Kiedy czytałam "Pod Taflą" to przechodziły mnie takie ciary. W szczególności podczas momentów, kiedy Louise O'Neil opisywała ból jaki czuła Gaja podczas chodzenia. Jakoś tak dokładnie to robiła, że aż sama czułam ból w nogach. Świat przedstawiony w "Pod Taflą" sam w sobie jest bardzo brutalny. Syreny żyją w kłamstwie i są manipulowane przez Władcę Mórz. Jeśli Władca Mórz powiedział, że Morska Wiedźma jest zła to tak ma być i nikt nie może tego kwestionować. Jest on bardzo dobrze przez Lousie O'Neil. Jest to świat, tak jak wspominałam wcześniej, gdzie kobieta nie ma prawa głosu. Ojciec wydaje córkę za mężczyznę, który da więcej. Faworyzowane są te syreny, które są ładne i mieszczą się w standardach wyglądu. Piętnastoletnie syrenki są zaręczane ze starymi trytonami i nie mają nic do powiedzenia na ten temat. Młoda Gaja bardzo się buntuje. Nie chce dłużej tak żyć!Warto zwrócić uwagę, że jest to retelling Małej Syrenki. Ale nie tej Małej Syrenki stworzonej przez Disneya, gdzie Arielka wychodzi za księcia i wszystko kończy się happy endem. Jest to retelling oryginalnej wersji Małej Syrenki Andersena. Ta wersja już nie jest taka szczęśliwa. A już na pewno nie ma happy endu. "Pod Taflą" i Andersenowska Mała Syrenka kończą się bardzo podobnie. Jest to bardzo smutne zakończenie, które ściska za serce.
Bardzo lubię książki, gdzie główne bohaterki są silne, pewne siebie i nie boją się wyrażać własne zdanie. Gaja jest zdecydowanie taką postacią. Nie boi się skonfrontować z Morską Wiedźmą i walczy za swoją miłość. Zrobi wszystko aby wyjść na ląd i dowiedzieć się co się stało z jej matką, która kiedyś wypłynęła i już nie wróciła. Nie boi się wypowiedzieć się co myśli o Władcy Mórz o jego panowaniu. Jest gotowa oddać życie za tych, których kocha. Gaja to niezwykle silna kobieta. Zapłaciła ogromną cenę za wyjście na ląd a ma tylko 16 lat. Niesamowicie mocna postać! 😮
Rzadko kiedy czytam książki, gdzie widoczny jest wątek feministyczny, walki kobiet etc. Jest to miła odmiana od zwykłych młodzieżówek, którym główny celem jest zabawienie czytelnika.

Komentarze
Prześlij komentarz
Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!