Czytelnicze podsumowanie grudnia

Cześć!

Grudzień się skończył, Nowy Rok 2019 przyszedł! I tak pewnie przez najbliższy miesiąc będę się mylić i daty pisać z rokiem 2018 :) Duże podsumowanie całego roku zrobię już niedługo, ale teraz warto się pochwalić jakie dobroci udało mi się przeczytać w grudniu, ostatnim miesiącu tego cudownego 2018! Jako że była przerwa świąteczna, co oznaczało mniej nauki, myślałam, że uda mi się przeczytać trochę tych książek (liczyłam tak mniej więcej siedem-osiem). Jednak mój wynik nie był taki jaki oczekiwałam, jednak też nie narzekam. Grudzień był owocnym miesiącem pod względem poziomu przeczytanych pozycji. Wszystkie cztery książki były świetnie napisane i godne uwagi!

"Serce z cierni" Bree Barton- wydawnictwo Kobiece
Jest to książka dość specjalna, gdyż w niej znalazłam tzw. krasza (crush) książkowego. Bardzo dawno postać męska w książkach aż tak mi się spodobała, żeby czytać daną pozycje (w sumie tylko) dla niej. "Serce z cierni" jest pierwszym tomem serii i już teraz nie mogę się doczekać, kiedy zostaną wydane kolejne części. Fabuła bardzo mnie wciągnęła i przywiązałam się też mocno do bohaterów. Też zakończenie było niesamowite!

"Wampir z KC" Andrzej Pilipiuk- wydawnictwo Fabryka Słów
Jeśli jesteście ze mną od jakiegoś czasu to pewnie wicie jak bardzo lubię twórczość Andrzeja Pilipiuka. Każda jego książka przeczytana przeze mnie, a która wyszła spod jego pióra, jest świetna! W "Wampirze z KC" humor, powaga, groza i tajemnica jest wyważona idealnie. Niczego nie jest za dużo ani za mało.  Bardzo się stęskniłam za tymi dwoma wampirami i jedna wampirzycą!


"Słoneczna Dolina" Stefan Darda- wydawnictwo Videograf

Uchodzę raczej za osobę, która nie czyta książek polskich autorów. Uważam je po prostu za przeciętne i nie mam przyjemności ich czytać (oprócz kilku wyjątków jak np. seria "Żniwiarz"). Jednak seria Czarny Wygon jest świetna! Może nie wieje od niej grozą aż tak bardzo jakby to wypadało powieściom grozy (albo ja po prostu jestem odporna na takie "straszne" rzeczy) ale muszę przyznać, że pierwszy tom był bardzo na poziomie i już zabieram się za drugi!

"Geekerella" Ashley Poston- wydawnictwo WeNeedYaBooks
Jest to jedna z moich ulubionych książek 2018 roku. Pełna humoru, miłości i fanów. Sama będąc fanem wiem jak to jest mieć świra na punkcie czegoś albo jak długo wyczekiwana rzecz nie spełnia naszych oczekiwań. Opowieść o Elle i Darienie jest niczym historia Kopciuszka- niedoceniania dziewczyna spotyka swojego księcia. 

I to całe podsumowanie! Nie jest ono długie (bo też mało przeczytałam w grudniu) ale ma nadzieję że tymi krótkimi opisami zachęciłam Was do przeczytania danej książki albo do zajrzenia na moją recenzję :) Dajcie koniecznie znać co Wy przeczytaliście w grudniu i jakie macie plany czytelnicze na styczeń!




Komentarze

  1. Ja w grudniu przeczytałam trzy książki, więc uważam, że nie jest źle u Ciebie :) A co do książek to żadnej z nich nie planuję czytać :p

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście źle nie jest ale i tak przebąblowałam cały grudzień a mogłam czytać ... Koniecznie przeczytaj którąś z tych pozycji

      Usuń

Prześlij komentarz

Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo