Świat z punktu widzenia dzieci, czyli "Cudowny chłopak i ja" R. J. Palacio

Cześć!

Jakiś czas temu skończyłam czytać pewną przepiękną książkę. Pewnie większość z Was słyszała o jej "pierwszej części", czyli "Cudownym chłopaku". Okej ... To nie jest pierwsza część, nawet ciężko to nazwać kontynuacją. Bardziej trafne określenie byłoby po prostu książka, która ma coś wspólnego z poprzednią pozycją autorki. A tym łącznikiem jak się pewnie domyślacie jest Auggie Pullman.


R. J. Palacio w swojej książce "Cudowny chłopak i ja" przedstawia historię trójki bohaterów "Cudownego chłopaka" : Charlotte, Juliana i Christophera. Julian jest szkolnym rozrabiakom, który dokucza cały czas Auggiemu, Charlotte jest zwykłą dziewczyną, która marzy o byciu tancerką na Broadwayu i bycia popularną w szkole a Christopher to jeden z niewielu przyjaciół Auggiego, którzy trzymali się z nim od początku.


Na początku czytając myślałam, że autorka stara się usprawiedliwić niektóre z zachowań bohaterów tak jak np. ciągłe dokuczanie Auggiemu przez Juliana. Jednak dopiero potem uznałam że nie był to cel tej książki. Autorka tak naprawdę chcę pokazać że niektóre ludzkie zachowania da się wytłumaczyć, że coś musiało wpłynąć na daną osobę, że zachowywała się tak a nie inaczej. W żadnym wypadku nie uznaje, że to co robił np. Julian (przepraszam że się go uczepiłam ale jest idealnym przykładem) jest dobre i należyte pochwały. Wręcz przeciwnie. Ale jednak stara się zwrócić naszą uwagę na czynniki zewnętrzne, które wpływały ja jego charakter - rozpieszczający go rodzice, chęć podziwu że strony kolegów.



Tak naprawdę ciężko mi powiedzieć, która z trzech historii podobała mi się najbardziej. Każda była na swój sposób wyjątkowa i pozwalała mi popatrzeć na świat z trochę innej perspektywy. Chyba jednak najbardziej spodobała mi się historia Charlotte. Mamy że sobą kilka wspólnych rzeczy jak np. miłość do tańca i potrzebę posiadania przyjaciół. Jednak za serce najbardziej chwyciła mnie opowieść babci Juliana. Aż łezka zakręciła mi się w oku, kiedy czytałam tę historię. Była bardzo wzruszająca.

Muszę przyznać, że "Cudowny chłopak i ja" na pewno dorównuje "Cudownemu chłopakowi". Książkę czytałam z wielką przyjemnością i pochłonęłam ją całą w dwa dni! Koniecznie musicie ją przeczytać!! 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo