Piękna historia Leona i Tośka, czyli "Slash" Natalii Osińskiej
[☔]A więc czym jest slash? Jest to pierwsze pytanie, które powinniście sobie zadać czytając te książkę. Ja niestety sprawdziłam to dopiero po przeczytaniu... Bo tak naprawdę znając definicje slash, już wiecie o czym jest "Slash". Slash jest to pewien typ fanfików. Zdziwiło mnie to bo ja znałam tylko trzy podstawowe, czyli fluff, angst i smut. Fluff oznacza dosłownie puch i takie też są teksty- miłe, słodkie i urocze. Angst to niepokój, czyli te fanfiki są smutne, ktoś zerwał ze sobą, pobił albo umarł. Angst porusza też tematy depresji, samobójstwa itp. Smut to są świństwa, czyli coś co my oznaczamy ograniczeniem wiekowym. Natomiast slash jest to typ fanfika skupiający się na relacji romantyczno-seksualnej między fikcyjnymi bohaterami tej samej płci (tłumaczyłam to z ang Wikipedii).
I właśnie o tym był "Slash". W książce poznajemy historię dwójki licealistów- Leona i Tośka. Chłopaki są parą. Jak w każdym związku mają swoje wzloty i upadki, kłócą się i godzą. Nastolatkowie różnią się pod względem charakteru bardzo. Leon jest spokojny, skryty, pracowity, systematyczny, ułożony- w skrócie- grzeczny chłopiec (oczywiście nie zawsze taki był, jego przyszłość już nie jest taka kolorowa). Jest też trochę wybuchowy i sarkastyczny w bardzo zabawny sposób. Tosiek z kolei jest pewny siebie, ma tysiąc pomysłów na minutę, jest spontaniczny, chętnie się udziela i jest po prostu... Tośkiem. Tosiek to po prostu Tosiek :)
Na początku miałam pewne obawy, co do akcji"Slash". Bo skoro ta książka opowiada tak naprawdę historię dwójki nastolatków, którzy przygotowują się (z różnym skutkiem) do matury, są razem i mają swoje "nastoletnie" problemy to nie może ona mieć super akcji, zwrotów i zaskoczeń. Ale muszę Wam powiedzieć, że jak na taką tematykę bardzo się wciągnęłam w fabułę. Nie było żadnych rozwleczonych momentów, akcja była zwarta i wciągała czytelnika. Czytając CHCIAŁAM wiedzieć co się stanie dalej. Tosiek był dość irytującą postacią. Jednak to on wprowadzał duży zamęt i tym samym ciągnął fabułę. Był irytujący ale raczej w dobrym tego słowa znaczeniu (jeśli takie w ogóle istnieje). Jak już jesteśmy przy Tośku to trzeba też trochę wspomnieć o Leonie. No utożsamiam się z tym gościem. Jego sposób myślenia, charakter, to jak radzi sobie w niektórych sytuacjach i jak sarkastyczny może być i wybuchowy składa się po prostu na idealnego faceta. Nie dziwię się, że Tosiek jest z nim w związku ;) No po prostu uwielbiam Leona, najlepsza postać w całej książce!

Bardzo podoba mi się relacja pomiędzy Tośkiem a Leonem. Jest ona bardzo naturalna i prawdziwa. Taka, która naprawdę mogłaby się zdarzyć w prawdziwym życiu. Nie byli przesłodzoną parą, która trzyma się za rączki na prawo i lewo i obcałowuje na środku chodnika. W ich przypadku też byłoby to utrudnione bo ludzie w dalszym ciągu patrzą krzywym okiem na gejów. "Slash" ukazuje piękną walkę o równość i zaakceptowanie takiej miłości a nie innej.
Tosiek i Leon są niezwykłymi bohaterami, różnicy się praktycznie wszystkim ale jednak idealnie do siebie pasują. Ich miłość do siebie jest piękna i na pewno przetrwa nie jedno!
W ogóle wyszła taka śmieszna dość sytuacja bo będąc w połowie książki dowiedziałam się, że jest to drugi tom trylogii Natalii Osińskiej... No ale cóż przerwać nie mogłam, aby sięgnąć "Fanfik" (który z resztą czeka na mnie na półce). Jednak jeśli zaczniecie czytać od "Slash" to nic się nie stanie! Znam kilka osób, które tak zrobiło i spokojnie się połapało w fabule bez pomocy pierwszego tomu. Myślę jednak, że warto czytać serie od samego początku, bo z tego co ogarnęłam to w "Fanfiku" dowiadujemy się dlaczego Tosiek jest Tośkiem, bo Tośkiem od początku nie był ;) No i oczywiście w "Spash" mamy dużo spoilerów do "Fanfiku", co jest dość oczywiste skoro "Slash" to drugi tom :) Oczywiście mówi Wam to osoba, która potrafiła przeczytać pierwszy tom Narnii a potem piąty i się nie zorientować :D
Muszę też wspomnieć, że w "Slash" znajdziecie śliczne rysunki ołówka Mariusza Andryszczyka. Osobiście mam swoją ulubioną. Przedstawia ona sytuacje, kiedy Tosiek jest w szpitalu a Leon specjalnie zostaje razem z nim na noc. to jest też chyba jeden z moich ulubionych momentów w całej książce!Przepraszam, że ta recenzja jest bardzo chaotyczna ale miałam dużo rzeczy do powiedzenia i w ogóle nie wiedziałam jak je mogę napisać...
Bardzo Wam polecać przeczytać całą trylogię Natalii Osińskiej, zaczynając od "Fanfku", poprzez "Slash" i kończąc na "Fluff".

Komentarze
Prześlij komentarz
Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!