"Przebudzeni" Colleen Houck, czyli książka, dzięki której dowiedziałam się bardzo dużo o Egipcie


[🌸]

Wracam tutaj po dłuższej przerwie. Jako moje wytłumaczenia mam tylko to, że jakoś pisanie tutaj recenzji nie sprawiało mi tak dużej przyjemności jak kiedyś. Nie chciałam też pisać nic na siłę, bo takie teksty nigdy nie są satysfakcjonujące i dobre. Teraz jednak wracam z nową dawką energii i chęci. Postaram się powoli po nadrabiać zaległe recenzje i znowu wrócić do systematycznego recenzowania. Nie wiem jak to mi wyjdzie ale na pewno będę się starać!

Główną bohaterką "Przebudzonych" jest Lilianna, która zdecydowanie woli jak się ją nazywa po prostu Lily. Dziewczyna żyje na Manhattanie wraz z bogatymi rodzicami. Stara się zrobić wszystko, żeby mieć trochę wolności. Lily lubi chodzić ulicami Nowego Jorku i obserwować ludzi (oraz ich rysować). Pewnego dnia, kiedy idzie do Metropolitan Museum of Art znajduje salę poświęconą starożytnemu Egiptowi. Okazuje się, że jedna mumia wyszła z sarkofagu! Jest nią Amon, jeden z trzech braci, którzy budzą się co tysiąc lat aby pokonać Seta, boga ciemności, który pragnie władzy nad światem ludzi. Jednak zachodzą pewne duże komplikacje. Lily zostaje, można powiedzieć, że wbrew własnej woli, wciągnięta w walkę pomiędzy siłami dobra i zła. Czy uda im się uratować świat przed krwiożerczym Setem? Jak skończy się relacja pomiędzy Amonem i główną bohaterką?

Chciałabym zacząć od tego, że ta książka była bardzo dobra! Słyszałam wiele opinii, że jest bardzo podobna do innej serii tej autorki ("Klątwy Tygrysa") i przez to dużo ludzi sięgało po nią bardzo sceptycznie i z rezerwą. Ja nie miałam jeszcze tej przyjemności przeczytać "Klątwy Tygrysa" (i w najbliższym czasie nie zamierzam) więc kiedy zaczynałam czytać "Przebudzonych" nie nastawiałam się od razu negatywnie ale też od razu nie zakładałam, że będzie świetna. Jednak muszę przyznać, że nierozczarowałabym się gdybym od razu założyła, że "Przebudzeni" są niezwykłą książką. 

Autorka zdecydowanie wykonała bardzo szczegółowy re search na temat Egiptu, wierzeń Egipcjan, kultury i ogólnie wszystkiego co z nimi związane. Naprawdę z "Przebudzonych" można dowiedzieć się kilka bardzo ciekawych rzeczy o tej starożytnej kulturze np. o tym jakie reguły obowiązywały podczas mumifikacji albo w świątyniach czy grobowcach. bardzo lubię czytać książki poświęcone w jakimś stopniu mitologii. Jakoś tak te tematy mnie interesują i kiedy tylko czytam gdzieś w opisie, że możemy w danej książce znaleźć elementy mitologii to kupuje ją bez namysłu (dlatego też mam praktycznie każdą książkę Ricka Riordana i na pewno będę czytać dalsze części "Przebudzonych"). 

Teraz przejdźmy do bohaterów i ich relacji między sobą. Jeśli chodzi o same postaci to, według mnie, zostały wykreowane bardzo dobrze. Każdy bohaterów był inny, niepowtarzalny, oryginalny i miał jakieś swoje charakterystyczne cechy jak np. pewność siebie Astena, czułość Amona i z lekka sarkastyczne poczucie humoru Lily. Jest to jedna z niewielu książek, w której raczej żaden bohater nie sprawiał, że krew mnie zalewała (z pewnym wyjątkiem ale o tym trochę niżej). A to się rzadko zdarza. W ogóle z wielką chęcią poznałabym trójkę braci - Amona, Astena i Ahmosa - oraz samą Liliannę Young. Jednak tutaj jest pewien minus tej książki. Jest nim relacja, która powstała pomiędzy Amonem i Lily. Dziewczyna cały czas legła do Amona jak mucha do lepca. Mówiła mu "kocham cię, kocham cie, bądźmy razem szczęśliwi na zawsze!" tamten jej odpowiadał "nie! jestem półbogiem, to się nie uda" i tak przez 3\4 książki. No po drugim NIE można już sobie odpuścić, nie? Naprawdę ją lubię, naprawdę ale czasem miałam ochotę nią potrząsnąć, żeby dała już sobie spokój z Amonem. Dopiero pod sam koniec książki ich relacja i uczuci między nimi rozkwitło i miałam takie "uffff".

No i właśnie zakończenie. Jest to zdecydowanie najmocniejsza część "Przebudzonych". Ostatnie 100 stron czytałam chyba na jednym wdechu. Tyle rzeczy tam się zadziało! Nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń. Końcówka sprawiła, że serce zaczęło mi bić szybciej. Przewracałam stronę za stroną, żeby tylko dowiedzieć co się stanie dalej. No po prostu WOW. Już teraz nie mogę się doczekać kolejnych tomów!

Jeszcze na sam koniec powiem Wam, że okładka "Przebudzonych" jest cudowna.

Jacie kręcę ale się rozpisałam. Dawno tyle tutaj nie napisałam. Mam nadzieję że dobrnęliście do końca i że nie zanudziłam Was zbytnio. Chciałabym jeszcze podziękować wydawnictwu We Need Ya Books za wysłanie mi "Przebudzonych" i możliwość recenzji tej wspaniałej książki!



^^

Komentarze

  1. Jeszcze nigdy nie czytałam książki z wątkiem Egiptu dlatego jestem jej bardzo ciekawa i chciałabym ją w najbliższym czasie przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też można powiedzieć jedna z pierwszych książek o Egipcie, którą ja przeczytałam. Ale jeśli takie tematy Cie interesują to polecam też serie Kroniku Rodu Kane Ricka Riordana, one również są o religiach starożytnego Egiptu :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tą książkę, autorka zrobiła świetną robotę i bardzo chcę już przeczytać kolejny tom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez z niecierpliwością czekam aż będę mogła przeczytać drugi tom :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo