"Zdrajca Tronu" Alwyn Hamilton, czyli jedna z najlepszych kontynuacji jaką czytałam
Cześć!
Targi Książki w Krakowie już są! Mam nadzieję, że może uda mi się spotkać niektórych z Was, ale dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć co nieco o jednej z moich ulubionych serii, a dokładnie o jej drugim tomie, czyli "Zdrajcy Tronu"! Rzadko kiedy spotyka się serię, gdzie tom drugi bywa tak samo dobry a nawet lepszy od pierwszego. W serii "Buntowniczka z pustyni" tak właśnie jest!
Tytuł oryginału: "Traitor to the Throne"
Autor: Alwyn Hamilton
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Premiera: 05.07.2018
Liczba stron: 560
Ocena: 5/5
"Zdrajca Tronu" przedstawia dalszą historię Amani. Dziewczyna próbując pomóc Rebelii trafia do haremu Sułtana. Mimo prób ciężko jest jej się wydostać z tego okropnego miejsca. Sułtan jest człowiekiem niebezpiecznym i sprytnym. Zrobi wszystko, żeby utrzymać Półdżinkę w haremie żywą. Co oczywiście nie jest trudne. zony Sułtana bywają bezwzględne i tam nie obowiązuje zasada bezinteresowności. Czy Amani uda się wydostać z haremu? Czy Jin ja w końcu odnajdzie? Czy Rebelia zwycięży Sułtana?
Tak jak wspominałam wyżej rzadko spotyka się serie, gdzie kolejne części bywają lepszy od pierwszej. Ale jeśli mam być szczera byłam PEWNA, że "Zdrajca Tronu" mnie nie zawiedzie. Akcja tak naprawdę zaczyna się na pierwszej stronie i kończy na pięćset sześćdziesiątej. Z żalem odkładałam książkę na półkę po skończeniu jej albo chociażby, kiedy musiałam pójść coś zjeść, pouczyć się lub spać.
Świat przedstawiony jest naprawdę niesamowity. Myślę że wspominałam o tym w recenzji "Buntowniczki z pustyni" ale musicie wiedzieć, że tutaj będzie trochę powtórzeń, bo uważam że "Zdrajca Tronu" jest równie dobry jak nie lepszy od pierwszego tomu i moje zdanie nie różni się bardzo na jego temat. Każdy bohater jest bardzo wyrazisty i inny. Nie da się któregoś z nich nie lubić (no chyba że Sułtan, z niego to jest niezłe ziółko... ;)).
Jeśli chodzi o zakończenie "Zdrajcu Tronu" to O. MÓJ. BOŻE. Tego na pewno się nie spodziewałam i całą sobą odpychałam ten scenariusz. Ale jednak... łzy stanęły mi w oczach...
Bardzo Wam polecać przeczytać "Zdrajcę Tronu" (jak i oczywiście pierwszy tom). Na pewno się nie zawiedziecie a nawet będziecie chcieli więcej!

Zdrajca Tronu był zdecydowanie lepszy od pierwszej części, ale zakończenie było dla mnie bardzo przewidywalne :D Właśnie zabrałam się za kolejną część!
OdpowiedzUsuńWOW, naprawdę?! Ja kompletnie się nie spodziewałam zakończenia!
Usuń