"Blisko mnie" Amandy Reynolds, czyli jak nieszczęśliwszy upadek ze schodów może zmienić całe życie

Cześć!

Moi drodzy już koniec października! Ale ten czas szybko leci. Dzięki Wydawnictwu Kobiecemu miałam możliwość przeczytania książki "Blisko mnie" za co bardzo dziękuję! Ale za nim przejdę do recenzji dajcie mi znać czy obchodzicie Halloween! Przebieracie się, idziecie zbierać cukierki, robicie maratony filmowe a może czytacie książki z dreszczykiem? Ja chyba to ostatnie, bo w końcu przecież "Blisko mnie" to thriller sensacyjny! 

Tytuł oryginału: Close To Me
Autor: Amanda Reynolds
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 17.10.2018
Liczba stron: 447
Ocena: 4/5

Książka opowiada historię 55-letniej Joanny Harding, która pechowo spadła ze schodów we własnym domu i trafiła do szpitala. Tam dowiedziała się, że oprócz złamanego nadgarstka zapomniała wszystkie wydarzenia z minionego roku! Joanna nie pamięta zupełnie nic- tylko twarze jej męża i dwójki dzieci- Finley'a i Aleksandry. Po pewnym czasie kobieta zdaje sobie sprawę, że mąż i dzieci ukrywają przed nią coś bardzo ważnego, a nawet kilka ważnych informacji. Joanna zrobi wszystko, żeby przypomnieć sobie miniony rok. 

Na ogół nie czytam książek w tej tematyce. Mam tu na myśli książki sensacyjne podchodzące pod thriller. Dlatego też nie mam żadnego porównania jak taka porządna sensacja powinna wyglądać i jak powinno się ją czytać. Dlatego postaram się po prostu powiedzieć co mi się podobało a co trochę mniej i jak mi się czytało "Blisko mnie".

Zacznę od tego, że  książka jest zbudowana z rozdziałów, które opisują historię Joanny po upadku ze schodów i przeplatają się z wydarzeniami sprzed wypadku. Bardzo mi się to podobało. Odkrywaliśmy szczegóły z utraconego roku Joanny trochę wcześniej niż ona i mogliśmy połączyć niektóre fakty ze sobą i odkryć tę wielką tajemnicę, którą rodzina ukrywała przed kobietą. Ogólnie bardzo lubię flashbacki, zawsze mi się je przyjemnie czyta! Spodobała mi się tez fabuła: kobieta spadła ze schodów, nie pamięta jak to zrobiła i co działo się przed, mąż i dzieci, którzy coś ukrywają. Ogólnie dużo dreszczyku, romansu i tajemnic. Ale zawsze musi być jakiś minus. Dla mnie tym minusem było zakończenie. Wiele rzeczy się domyśliłam i byłam w stanie przewidzieć jak się książka skończy. Przez to koniec nie był dla mnie wielkim zaskoczeniem. Moim zdaniem też ta końców była bardzo szybka. Bardzo dużo rzeczy, wręcz ZA dużo zadziało się na ostatnich kartkach "Blisko mnie". 

Jeśli chodzi o bohaterów. Joanna i Robert (jej mąż) byli mi dość obojętni. Nie uznawałam ich za super postaci ale też nie byli źle wykreowani. Aczkolwiek postać Roberta bardziej mi się podobała. Bardzo za to polubiłam drugoplanową bohaterkę- Rose, która była przyjaciółką Joanny z ośrodka. Kobieta miała taki super charakter, zawsze bezpośrednia ale nie do bólu, przyjacielska i zawsze wiedziała czy coś jest nie tak. Bohaterem, którego darzyłam szczerą nienawiścią był Nick. Może to przez co zrobił a może po prostu musiałam się do kogoś przyczepić? Ale to nie zmienia faktu, że za nim bardzo nie przepadałam. 

Widzę, że się rozpisałam więc tak już na zakończenie powiem, że "Blisko mnie" podobało mi się i myślę że może przeczytać coś więcej z gatunku sensacja, thriller. Polecam Wam sięgnąć po książkę Amandy Reynolds od Wydawnictwa Kobiece!

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za wysłanie mi książki "Blisko mnie" i tym samym dania możliwości zrecenzowania jej.

Komentarze

  1. Ja właśnie skończyłam Blisko mnie. Muszę przyznać, że to trzymający w napięciu, fajny thriller. Jedyny minus dla mnie, momentami gubiłam się w czasie przez retrospekcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś chyba dobrze odnajduję się we flashbackach, bo z łatwością odnajdywałam się w sytuacji :) Ale cieszę się, że Ci się książka podobała <3

      Usuń

Prześlij komentarz

Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo