Jak sięgnęłam (bez przymusu) po tomik poezji, czyli kilka słów o "Milk and Honey" rupi kaur
no siema.
Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami moją refleksją na temat pewnej książki, a raczej zbioru poezji, Rupi Kaur. Chyba nie będę jedyna jeśli powiem, że jest to pierwszy zbiór poezji, po który sięgnęłam z własnej nie przymuszonej woli. Ja, skusiłam się na wersje dwujęzyczną z pewnego prostego powodu: wielu mówiło, że wiersze Rupi są lepsze w oryginale. Słyszałam dużo opinii na temat tego dzieła. Niektórzy mówili, że wiersze są za proste, nic specjalnego, czy wyszukanego. Inni natomiast nie mogli wyjść z podziwu, że coś takiego powstało. Postanowiłam przekonać się na własnej skórze co też wywołuje takie ciarki na plecach ludzi (czy też znużenie).
"how is it so easy for you
to be kind to people he asked
milk and honey dripped
from my lips as i answered
cause people have not
been kind to me"
Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami moją refleksją na temat pewnej książki, a raczej zbioru poezji, Rupi Kaur. Chyba nie będę jedyna jeśli powiem, że jest to pierwszy zbiór poezji, po który sięgnęłam z własnej nie przymuszonej woli. Ja, skusiłam się na wersje dwujęzyczną z pewnego prostego powodu: wielu mówiło, że wiersze Rupi są lepsze w oryginale. Słyszałam dużo opinii na temat tego dzieła. Niektórzy mówili, że wiersze są za proste, nic specjalnego, czy wyszukanego. Inni natomiast nie mogli wyjść z podziwu, że coś takiego powstało. Postanowiłam przekonać się na własnej skórze co też wywołuje takie ciarki na plecach ludzi (czy też znużenie).
"i was music
but you had your ears cut off"
Rupi Kaur jest bardzo specyficzną kobietą. Kiedy miała pięć lat jej mama dała jej pędzel i powiedziała: namaluj to, co masz w sercu. Rupi traktuje swoje życie jako kontynuacja artystycznej podróży, w którą wplotła ją mama. Studiowała retorykę na uniwersytecie Waterloo, gdzie zagłębiała się w miłość do języka.
Mleko i Miód podzielone jest na cztery części: cierpienie, kochanie, zrywanie i gojenie. W każdym z rozdziałów autorka chce nam przybliżyć te zagadnienia za pomocą wierszy wzbogaconych o jej własne ilustracje. Rupi "dotyka innego cierpienia łagodzi inny ból serca". Dzięki niej kobiety podróżują przez gorzkie momenty życia ale stara się na to patrzeć przez różowe okulary i znaleźć w nich słodycz, która jest przecież wszędzie.
"my favourite thing about you is your smell
you smell like
earth
herbs
gardens
a little more
human than the rest of us"
Mleko i Miód podzielone jest na cztery części: cierpienie, kochanie, zrywanie i gojenie. W każdym z rozdziałów autorka chce nam przybliżyć te zagadnienia za pomocą wierszy wzbogaconych o jej własne ilustracje. Rupi "dotyka innego cierpienia łagodzi inny ból serca". Dzięki niej kobiety podróżują przez gorzkie momenty życia ale stara się na to patrzeć przez różowe okulary i znaleźć w nich słodycz, która jest przecież wszędzie.
"you must enter relationship
with yourself
before anyone else"
Szczerze mówiąc powiem Wam, że trudno mi mieć własne zdanie na temat książki. Może dlatego, że jestem młodą osobą (eh, te 15 lat) i nie przeżyłam tego co Rupi Kaur? A może po prostu nie umiem dostrzec piękna w rzeczach prostych? Wiersze rzeczywiście były proste. Tak naprawdę nic specjalnego: krótkie teksty, nawet bez rymów. Ale mimo to momentami powiewało czymś specjalnym. Mam na myśli coś takiego, czego nie da się podrobić. Rupi Kaur stworzyła niepowtarzalny świat kobiet wypełniony wszystkim po trochę: cierpieniem, kochaniem, zrywaniem i gojeniem. Ten zbiór poezji, myślę, ze otworzył umysły niejednym kobietom i pokazałam, że zawsze jest dobrze. Sczerze Wam powiem, ze płakałam rzewnymi łzami czytając niektóre wierszyki (moje koleżanki też).
Jesli chodzi o to, która wersja była lepsza ta po angielsku, czy ta po polsku. Zdecydowanie po angielsku. Mam wrażenie, że wtedy bardziej można było się wczuć w sytuacje. Wersja polska tez była niczego sobie, ale chyba każdy wie jak ciężko jest coś przetłumaczyć DOBRZE z oryginału, a poezje tym bardziej. Tym większy szacunek ode mnie dla Anny Gralak.
"perhaps the saddest of all
are those who live waiting
for someona they're not
sure exists
-7 billion people"
Jesli chodzi o to, która wersja była lepsza ta po angielsku, czy ta po polsku. Zdecydowanie po angielsku. Mam wrażenie, że wtedy bardziej można było się wczuć w sytuacje. Wersja polska tez była niczego sobie, ale chyba każdy wie jak ciężko jest coś przetłumaczyć DOBRZE z oryginału, a poezje tym bardziej. Tym większy szacunek ode mnie dla Anny Gralak.
"give to those
who have nothing
to give you
-seva (selfless service)"
Myślę, że w pewnej kwestii się ze mną zgodzicie. Ta kwestia odnosi się do ilustracji. Są one narysowane przez autorkę i są śliczne. Mają taki swój urok osobisty, który przyciąga. Mi osobiście najbardziej podobały się rysunki dłoni :) Czemu? Nie mam zielonego pojęcia.
Spędziłam cudowny wieczór z tomikiem poezji "Mleko i Miód" Rupi Kaur. Teraz już zostawiłam emocje i uczucia, które mi towarzyszyły podczas czytania, za sobą. Daleko. Łzy osuszyłam :)
Tak pisząc tą recenzję pomyślałam, że do każdej książki będę dawać jakąś playlistę albo po prostu piosenkę. Tym razem (jeśli jej jeszcze nie czytaliście) polecam przesłuchać całej płyty Harrego Stylesa (tak btw- cudo w czystej postaci).
"nothing is safer
than the sound of you
reading out loud to me
-the perfect date"
P. S. Wszystkie cytaty zostały wzięte z książki "Mleko i Miód" Rupi Kaur. Fotografia własna.
P. S. 2 Przepraszam za krzywe zdjęcia ale nie chciały się obrócić a mi się trochę spieszyło :(


Komentarze
Prześlij komentarz
Hejka!
*Bardzo by mi było miło, gdybyś napisał komentarz. To dla mnie wielka motywacja, a dla Ciebie kilka słów.
*Przeczytam każdy komentarz.
*Nie przyjmuje komentarzy z wulgaryzmami. Takie komentarze będę usuwać.
Dziękuję!