Fantastyczne zwierzeta i jak je znaleźć {Recenzja}

no siema.
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o jednym z najwspanialszych filmów jakie oglądnęłam. Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do tego filmu, bo ile można wymyślać historii o świecie czarodziejów. Jednak kiedy poszłam do kina to zakochałam się. Scenariusz napisałam J. K. Rowling więc no wiecie...
Czytaj więcej >>
 Ogólnie, o czym jest film? Film opowiada historię brytyjskiego czarodzieja, Newta Scamandera, który wyrusza do Nowego Jorku aby znaleźć niesamowite zwierzęta. Przy czym niechcąco jeden z mugoli (czyli tych co nie umieją czarować) widzi jak Newt rzuca zaklęcia. Niechcąco też zamieniają się walizkami. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie to, że w walizce Newta jest pełno magicznych zwierząt, które uciekają. Jacob Kowalski (bo tak miał na imię ten mugol) razem z Tiną (pracowniczką Ministerstwa) wyruszają pomóc czarodziejowi odnaleźć zwierzęta i pokonać obscurusa, czyli bardzo złą i ciemną moc.
Jeśli chodzi o moje wrażenia to byłam miło zaskoczona. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania sprawy. Strasznie też mi się spodobała postać Newta Scamandera. Jest on bardzo nieśmiałym, niemogącym utrzymać kontaktu wzrokowego chłopakiem, który jest zakochany w zwierzętach (oczywiście tych magicznych). Urzekł mnie jego charakter.
Jeśli chodzi o pana Kowalskiego, jak pierwszy raz usłyszałam jego nazwisko prawie popłakałam się ze śmiechu! Wymawianie słowa Kowalski z amerykańskim/brytyjskim akcentem było dość zabawne, zwarzywszy, że to najpopularniejsze polskie nazwisko :)
Jeśli chodzi o sam film to był on śmieszny (tak że cała sala kinowa się śmiała) ale i poważny. J. K. Rowling jeszcze raz udowodniła, że ma wyobraźnie i potrafi pisać wspaniałe książki (oraz scenariusze).
Z takich ciekawostek to Newt Scamander chodził do Huffelpuffu w Hogwarcie ale został z niego wydalony. Przyjaźnił się tam z Leta Lastrange (to nazwisko pewnie kojarzycie, więc pewnie orientujecie się jak mogła wyglądać taka przyjaźń).
Nie wiem czy wiecie ale J. K. Rowling napisała tez książkę, która nazywała się właśnie "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", a co ciekawe pisała ją pod nazwiskiem Newt Scamander!

Tak na marginesie, chciałabym życzyć Wam miłych i spokojnych świąt oraz szczęśliwego nowego roku!

P. S. Jest to moja pierwsze recenzja, więc bądźcie dla mnie wyrozumiali. Jeśli macie jakieś wskazówki koniecznie napiszcie w komentarzach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Rok Szczura" Clare Furniss, czyli jak pogodzić się ze startą według Pearl

Najlepsza książka o wikingach, czyli "Klan" Adrienne Young {przedpremierowo}

Złoczyńcy jako bohaterowie, czyli "Szóstka Wron" Leigh Bardugo