Selfie Tag
Witam Was bardzo serdecznie! Ostatnio kiedy przeglądała YouTube spostrzegłam, że panuje moda na tzw. selfie tag. Ten tag nie ma nic wspólnego ze słynnymi selfie z Naszą osobą na pierwszym planie. W tym tagu chodzi o "myself" czyli ja, ja sama. Ten tag ma na celu odpowiedzenie na pytania dotyczące własnej osoby. Ja nie jestem wielką zwolenniczką opowiadaniu o sobie na prawo i lewo, ale kiedy przeczytałam dziesięć pytań z tego tagu uznałam, że nie ma nic strasznego. Niektóre pytania są dość osobiste a inne nawet dodają refleksji na ten temat. Wcześniej zanim zaczęłam pisać posta odpowiedział na te pytania w głowie (lubię mówić do siebie, wiec raczej mówiłam głośno). Nie chce zbytnio przedłużać, więc zabieramy się za odpowiadanie na pytania :) Zapraszam!!!
1. Jaka jest Twoja najlepsza cecha fizyczna?
Z cechami charakteru myślę, że byłoby dużo prościej. Nie lubię opowiadać o swoim wyglądzie. Nie jest on za specjalnie ładny. Uważam się za przeciętną osobę z czterema kończynami, włosami, oczami, nosem itp. Nie ma we mnie niczego czym mogłabym się pochwalić. Często niektóre koleżanki mówią mi i pisą, że lubią moje włosy. Uważają, że są ładne. Dla mnie takie od zwykłe. Ciemno brązowe, sięgające za ramiona. Niektórzy mówią, że mam śliczne oczy. Czy ja wiem? Nosze okulary minusy, więc mam optycznie mniejsze oczy. I znowu ciemno brązowe (kolega w podstawówce śmiał się, że w kolorze kupy :))
To jest proste pytanie. Moim marzeniem od lat jest pojechać, a nawet zamieszkać w Las Vegas. To miasto mnie przyciąga. Dużo ludzi. Tak. Lubię kiedy jest dużo ludzi. Wtedy czuje się lepiej, czuje się spełniona. To takie piękne, kiedy patrzę a wokoło mnie tyle osób i każda inna... W Las Vegas urzekło mnie też nocne życie. To miasto nigdy nie śpi. Zawsze się coś dzieje. To jest otwarte kasyno, to jakiś bar etc. Myślę, że odnalazłabym się w tym miejscu be problemu :)
3. Co potrzebujesz, żeby poczuć się lepiej gdy jesteś chory?
Oprócz leków? Pamiętam, że kiedy byłam mała i miałam gorączkę 39 stopniową i nie mogłam spać w nocy mama przychodziła do mnie, siadała na łóżku obok mnie, wyciągała książkę i mi czytała. Ja wtedy zasypiałam. Teraz sama umiem czytać a dobra książka bardzo mi poprawia humor. Lubię sobie też oglądnąć jakiś długi film (taki w moim typie). Lubię też puścić sobie jakąś super muzykę. Ostatnio jestem zakochana w Elemencie Trzecim Dawida Kwiatkowskiego :) Bardzo lubię kiedy ktoś mnie odwiedzi. Wtedy czuję się nie zapomniana :))
4. Jaką jedna poradę dałbyś młodzieży i dlaczego?
Sama jestem taką młodzieżą. Mam w końcu tylko 13 lat. Nie wiem co poradzić starszym od mnie lub w tym samym wieku. Ale spróbuję dać taką radę przez, którą nie zostanę wyśmiana albo coś. Na pewno nie kierujcie się tym co mówią inni. To, że ktoś coś o Was powie to co z tego. Przecież może być całkiem inaczej! Czasem można kogoś posłuchać. Kogoś mądrego i o dobrym charakterze. Kierowanie się sugestiami innych to jak podleganie władzy. Ja tego nie chce. Nie wiem jak Wy :)
5. Jak myślisz: jakim zwierzęciem byłeś/ mógłbyś być w poprzednim wcieleniu?
To było jedno z tych pytań, na które najpierw nie potrafiłam odpowiedzieć. Trudno jest dopasować zwierzę do charakteru. Moje koleżanki by w większości wybrały psy, koty, konie (lub jednorożce). Myślę, że te gatunki są zbyt popularne, żebym mogła być jednym z nich. Nie lubię być taka strasznie popularna (ale może fajnie by było). Po około pół godzinnym zastanawianiu doszłam do wniosku, że tym zwierzęciem może być kruk. Jest dostojny łagodny, ale kiedy coś nie pójdzie po jego myśli potrafi "pokazać rogi". Potem praktycznie nikt nie może mu się sprzeciwić i trzyma na swoim. Kruki to ptaki czarne. Sama jestem takim "czarnym charakterkiem" i lubię ubierać się na czarno :) A poza tym chciałabym być ptakiem. Mogę dzięki temu latać wszędzie i nikt mi nie może mówić co mam robić :)
Jestem bardziej osobą, która wierzy, że nic nie dzieje się bez przyczyna. Każda sytuacja wynikła z czegoś. Tak musi być i już. Nikt inny oprócz Nas samych nie ma na to wpływu. Jednak, kiedy bym mogła cofnąć się w czasie, i miała ten sam umysł co teraz, zmieniłabym kilka decyzji, które podjęłam kiedyś zbyt pochopnie. Ale są to bardzo intymne, osobiste rzeczy. A poza tym raczej nie interesujecie się tak bardzo tym co u mnie się dzieje :)
7. Co robisz dla rozrywki w weekendy?
Jak szkoła mnie tak jeszcze nie zawalała robotą zapraszam co weekend dwie moje najlepsze koleżanki z dzieciństwa. Razem gadałyśmy, bawiłyśmy się i wygłupiałyśmy. Teraz mamy mniej czasu, ale i tak staramy się spotykać co wolny weekend. Tak to włączam sobie jakiś długi film, super muzykę i czytam ciekawą książkę. Siadam na fotelu lub pod pierzynką i przykryta kocem piję ciepła i rozgrzewającą herbatkę. Lubię też przejść się na jakiś długi spacer po okolicy.
8. Co denerwuje Cię w miejscu, gdzie pracujesz?
Jak pisałam przy pytaniu 4 mam tylko 13 lat, więc nie pracuję. Ale miejscem, gdzie spędzam połowę swojego życia jest zdecydowanie szkoła. Oprócz nauczycieli i natłoku zadań, nauki denerwują mnie ludzie. Najbardziej ci (za przeproszeniem) chamscy popisywacze. Cały czas chcą, żeby zwracać na nich uwagę, bo oni muszą być w centrum uwagi. To jest chyba najgorsze. Wiadomo, że czasem komuś takie zachowanie się "wyrwie", ale nie cały czas! Grrrrrr...
9. Nie mogę żyć bez... .
Bądźmy szczerzy. To współczesne pokolenie nie może żyć bez Internetu. Gdyby nie Internet nie wysłałabym tego posta, nie wiedziałabym w ogóle co to są blogi, nie odkryłabym co to jest selfie tag ani inne tagi, które napisałam. Wiem. To wydaje się egoistyczne, bo są rodziny i ludzie, którzy nie posiadają Internetu. Jednak patrząc na ludzi, których znamy to oni sami Wam chyba powiedzą, że korzystają z Internetu (ciągle lub w wolnych chwilach). A tak poza tym nie mogę żyć bez wiary, miłości, przyjaźni i brata. Bez wiary, że mimo trudności cos mi wyjdzie, ze mimo to iż każdy mówi, ze nie potrafię to to zrobię, bez wiary w marzenia i ich spełnienia. Nie mogę żyć bez miłości drugiej osobie do mnie i mnie do drugiej osoby. To miłość sprawia, że każdy dzień staje się kolorowy i szczęśliwszy. Nie mogę żyć bez przyjaźni z koleżanki, które są ze mną w każdej chwili. To one dodają atmosfery w każdej sekundzie. No i nie mogę żyć bez mojego młodszego brata Szymka. Mimo, że czasami potrafi zaleźć za skórę to i tak kocham go nad życie. Dla niego nie wiem co bym zrobiła. Oddała wątrobę, serce, nerki, żołądek, wszystko! To on jest dla mnie najważniejszy :)
10. Jakbyś mógł mieć jedną super moc w swoim życiu to jaka by to była super moc?
Nad tym pytaniem zastanawiałam się długo. Mam trzy moce, które chciałabym mieć. Jedną z nich jest czytanie w myślach. Tak, że po prostu chce poznać czyjeś myśli i je słyszę w głowie. Dzięki temu będę mogła pomóc komuś np. ktoś ma podbite i zamiast powiedzieć, że ktoś go popchnął to mówi, że sam się potknął. Ja wtedy będzie wiedzieć co się naprawdę stało i pomogę mu. Drugą moc jest latane. Czułabym się wtedy taka wolna! Mogłabym wszystko. Polecieć, gdzie tylko chce i nit mi nie powie, że nie wolno mi itp. Trzecia moc może Was zdziwić. Chciałabym, żebym była wstanie popatrzeć się na kogoś i sprawia mu to fizyczny ból. Wykorzystałabym to, kiedy ktoś skrzywdził kogo mi bliskiego i ja zadaje mu ból taki jak zadał mojemu bliskiemu, tylko że fizyczny.
To tyle w tym tagu. Jeśli macie jakieś własne propozycje na odpowiedzi na pytania to piszcie w komentarzach (jeśli podobał Wam się post to tez piszcie). To był chyba najtrudniejszy tag ze wszystkich, które kiedykolwiek napisałam! Gorące pozdrowienia i miłego Tłustego Czwartku w czwartek :))
*
WerOniKa WójCiK


Szczerze, to jeszcze się nie spotkałem z tym tagiem. Przeczytałem caluteńki. Ja nie zdecydowałbym się na niego, bo jest zbyt bezpośredni. Zdziwiłem się na to Las Vegas. Mnie tam nigdy nie ciągnęło. W zasadzie większość wielkich aglomeracji w USA "nigdy nie śpi". Podobało mi się pytanie o super moc. Ja chciałbym umieć poruszać przedmiotami siłą woli.
OdpowiedzUsuńhttp://brewilokwencja.blogspot.com
Ja też myślałam o przesuwaniu przedmiotami. To mogłoby być bardzo ciekawe. A co do Las Vegas. Zawsze lubiłam jak coś się dzieje ;) Ale każdy ma swoje zdanie :)
Usuń